IMG_20170310_112453

Philips Lumea Prestige

Philips Lumea Prestige. Czyli magia zamknięta w niedużym urządzeniu.

 

Nie wiem jak wy, ale ja na samą myśl o goleniu albo depilacji  nóg dostawałam białej gorączki. Zapalenie mieszków, wrastające włosy, swędzenie do tego stopnia że drapałam się do krwi mimo kremów i balsamów. O depilacji laserowej i IPL wiedziałam, i w sumie tu moja wiedza się kończyła. Ale przyrzekłam sobie że kiedyś przetestuje, bo mimo wszystko sceptycznie podchodziłam do tego wynalazku obawiając się kolejnych rewelacji. I nadarzyła się okazja!

Razem z serwisem TRND oraz Philips, kilkaset dziewczyn dostało szansę przetestowania Philips Lumea Prestige. Zacznijmy może od tego, czym jest Lumea?

 

IPL. Czyli Intense Pulse Light czyli intensywne impulsy światła. Philips Lumea Prestige wykorzystuje tą technologię by impulsami osłabiać włosy i powodować ich wypadanie, jeśli te są w okresie wzrostu. W odczuciu mojej maksymalnie delikatnej i zaczerwienionej od byle promieni skóry, uważam że dla niej jest delikatna i przy prawidłowym stosowaniu nie przyniesie żadnych niechcianych efektów. Najlepiej sprawdza się na ciemnych włosach i jasnej karnacji, wtedy urządzenie spokojnie możemy ustawić na maksymalny poziom naświetlania, czyli 5. Lumea ma system sprawdzania skóry który samodzielnie dobiera siłę zabiegu do potrzeb. Oczywiście można ją regulować także manualnie.

 

Po pierwszym zabiegu…

No nie tak od razu, na początku musimy pozbyć się włosów w tradycyjny sposób co dla mnie było ciężkie i męczące. Same zabiegi trwają krócej niż tradycyjne golenie i nie są tak męczące. 3 pierwsze powinniśmy powtórzyć co 2 tygodnie, kolejne w zależności od potrzeb od 4 do 8 tygodni. Ale w zamian otrzymujemy gładką skórę bez podrażnień! Z powodzeniem sprawdza się przy goleniu okolic bikini, pach i nóg. U mnie na rękach nie było sensu go stosować bo tam moje włosy od zawsze mają odcień blond. A na takie Philips Lumea niestety nie zaradzi.

 

Wymienne końcówki dopasowane do konkretnych partii ciała też spisują się dobrze, chociaż szczerze to miewałam problemy by znaleźć odpowiedni kąt na przykład pod pachami. Tak poza tym Lumea ma doskonały system ochronny, nie ma szans strzelić promieniem jeżeli powierzchnia nasadki nie jest zakryta. A to istotne bo promień IPL jest szkodliwy dla wzroku.

Philips-Lumea-Prestige-6

 

 

Philips Lumea Prestige. Dla kogo?

Jeśli masz jasną albo średnią cerę i dość ciemne włosy będziesz cieszyć się znakomitymi efektami. Przy ciemnej karnacji tak jak przy jasnych włosach efektu nie będzie. Co ważne, producent w instrukcji zamieścił wpis by osoby niepełnoletnie używały urządzenia pod nadzorem osoby dorosłej, z czym ja się zgadzam.

 

Ale… Zbliża się lato, słońce w pełni, i sądzę że warto wydać te prawie 2 tysiące żeby cieszyć się długo gładką skórą, szczególnie że Lumea pozwala na okres użytkowania około nastu lat. A jakby policzyć maszynki, żele, pianki i kremy… No, po prostu się opłaca 😉

http://www.philips.pl/c-m-pe/usuwanie-wlosow/lumea-ipl

 

Zdjęcia pożyczone z:

http://evelciovelove.blogspot.com/2017/03/philips-lumea-prestige.html

http://www.philips.pl/c-m-pe/usuwanie-wlosow/lumea-ipl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *