IMG_20170602_160305

Pampers Premium Care

Projekt Super Mamy z Pampers.

Jakiś czas temu miałam niewątpliwą przyjemność zostać zaangażowaną wraz ze stroną trnd w akcję projektu Super Mamy. I przyznam szczerze że od samego początku projekt ten przypadł mi do gustu, a to dlaczego?

Tylko jeśli masz dziecko doskonale wiesz jak potrafi zmienić się życie, priorytety, pomysł na siebie, na was. Ale też jak dużo deficytów pojawia się gdy w domu witamy nowego członka rodziny. W przypadku mojej prawie bratowej będzie to Karolinka. Ja odkąd zostałam mamą Mikołaja wiem jedno, czas to najcenniejsza wartość. Nie pieniądze, nie kolejne buty ale czas. Na sen, na obiad, na kawę. Już śpieszę tłumaczyć dlaczego jest to takie istotne, i jak to się ma do Pampers?

IMG_20170602_153526

Na samym początku nie byłam nastawiona na te firmowe pieluszki, wzięłam do szpitala paczkę dyskontowych i polecanych pieluch, no przecież co to za różnica?

Jest, oj jest. Moje dyskontowe pieluszki od razu przeciekały, nie pachniały pięknie, i użytkowanie ich… No cóż! Na szczęście w szpitalu była akcja w której dostawało się paczkę pieluszek Pampers Premium Care w odpowiednim rozmiarze. I wiecie co? Różnica jest kolosalna! Gdy dziecko robi mnóstwo kupek sika praktycznie ciągle, a zmiana pieluszki następuje czasem nawet co pół godziny, to naprawdę robi różnice. Pampers Premium Care nie przeciekały, nie odparzały, nie śmierdziały i co najważniejsze – żółty pasek który zmieniał kolor w razie zmoczenia pieluszki pozwoliły mi spać spokojnie. Do tego stopnia że pierwsze pół roku życia mojego dziecka praktycznie tylko one były w naszym domu używane. Ogromna ilość pieluch. Nie żebyśmy innych jeszcze nie próbowali, ale jeśli o efekty chodzi to tylko te jedne zdały egzamin.

Są drogie, czy naprawdę warto?

Tak, moim zdaniem tak. One i jeszcze wariant Active Baby były u nas niezastąpione. Swoją drogą lepiej zapłacić więcej za pieluszkę niż po raz enty myć dziecko bo pieluszka przepuściła absolutnie wszystko i jej zawartość wita nas już od łopatek… Nie polecam sobie tego wyobrażać 😉

A może by tak… Test chłonności? 🙂

 

Pieluszka posiada trzy chłonne kanaliki które powinny wspierać naszego maluszka i zapewniać mu suchą skórę, oraz chronić przed odparzeniami. W rzeczywistości… Tak właśnie jest. Nie wiem czego się spodziewaliście, ale ja tego. Wylałam na pieluszkę 150 ml wody z barwnikiem i niemal natychmiast odcisnęłam na niej ślad chusteczką. Wilgoci była ilość znikoma i raczej w tych rejonach w których normalnie siusiu nie ląduje.

 

Jeśli miałabym jakkolwiek podsumować mój wpis, to z pewnością tym że polecam, serdecznie polecam każdej mamie spodziewającej się dziecka pieluszki Pampers Premium Care. Ja je wypróbowałam, a teraz wypróbuje je moja bratowa, Magda, i jestem pewna że tak jak ja pokocha je całym sercem. Bo cokolwiek czyni życie mamy łatwiejszym, warte jest fatygi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *