Prawdziwe oblicze tego słodkiego koteczka.

Rodzicielskie oksymorony

  Pamiętam jeszcze jak na lekcjach języka polskiego, przerabialiśmy środki wyrazu. Jeden z wtedy dla mnie najzabawniejszych to był oksymoron. Niby taki prosty, a zarazem fascynujący, zaprzeczenie. Idealne do sarkazmu, wielokrotnie potem nadużywany. Jednak gdy tylko urodził się Mikołaj, zaczęłam odkrywać że oksymoron staje się nieodzowną częścią życia rodziców. Bo o ile kiedyś pewne wyrażenia […]

Czytaj więcej